Jan Błachowicz na gali UFC w Moskwie pokonał Nikitę Kryłowa. Było to czwarte z rzędu zwycięstwo polskiego zawodnika dla największej federacji MMA na świecie.

Jan Błachowicz (22-7, 5KO, 8SUB) podjął spore ryzyko, przyjmując walkę z Nikitą Kryłowem (24-5, 10KO, 14SUB), który wrócił do UFC po 644 dniach rozbratu i nie jest obecnie notowany w żadnych rankingach amerykańskiego giganta. W razie porażki Polak mógł stracić pozycję, na którą pracował przez bardzo długi czas.

Ukrainiec rozpoczął pojedynek bardzo żywiołowo. Próbował zaskoczyć “Big Johna” kilkoma kopnięciami, po czym sprowadził walkę do parteru, gdzie uraczył rywala kilkoma ciosami. Niezwykle pomocne w tej sytuacji okazało się niesamowite doświadczenie Błachowicza, który ze stoickim spokojem przetrwał napór rywala, po czym przeszedł do kontrofensywy. Wypracował sobie korzystną pozycję w parterze i z niej kontrolował drugą część inauguracyjnego starcia. W drugiej rundzie “Cieszyński Książę” nie zamierzał czekać na ruch ze strony Ukraińca i szybko sprowadził walkę na ziemię. Krylov, którego bazowym stylem jest karate, nie potrafił poradzić sobie w walce z pleców. Błachowicz z regularnością szwajcarskiego zegarka korygował swoje ułożenie względem rywala w parterze. W połowie drugiego starcia Polak spróbował duszenia, przed którym rywal zdołał się jeszcze obronić. Druga próba okazała się już dużo skuteczniejsza. W drugiej minucie i 41 sekundzie starcia numer dwa Błachowicz zakończył pojedynek duszeniem “d’arce”.

Bardzo wymowny był gest, jaki wykonał “Cieszyński Książę” po zakończonej rywalizacji. Dał on wyraźnie do zrozumienia, że nadeszła pora, by otrzymał szansę walki o pas. W wypowiedzi po  zwycięskim boju stwierdził z dużą dozą pewności w głosie, że czeka na rewanżowy pojedynek z Alexandrem Gustafssonem. Szwed jest obecnie numerem jeden na listach w kategorii półciężkiej, a w momencie przejścia Daniela Cormiera do dywizji ciężkiej stanie się automatycznym pretendentem do tytułu mistrzowskiego. Czy polski wojownik dostanie szansę, by spełnić swoje marzenia? Z niecierpliwością oczekujemy działań ze strony Dany White i wszystkich matchmaker’ów UFC.

 

źródło zdjęcia wyróżniającego: mmaweekly.com

Dodaj komentarz