Przed nami dwa pierwsze spotkania 11. kolejki Ekstraklasy! O 18.00 Legnicy Miedź zagra z Piastem Gliwice. O 20.30 Górnik Zabrze przed własną publicznością powalczy z Lechem Poznań. 

 

Miedź Legnica – Piast Gliwice, godzina 18.00 (Legnica)

Sędzia główny: Dominik Sulikowski (Gdańsk)

Miedź Legnica w 10. kolejce Ekstraklasy minimalnie przegrała 2:1 z Lechem w Poznaniu. Beniaminek nie rezygnuje z ofensywnej gry, w każdym meczu stara się odważnie operować piłką. Raz wychodzi to lepiej, raz gorzej. Jedno jest pewne, podopiecznym Dominika Nowaka nie można zarzucić tego, że odstraszają swoją grą kibiców. Ofensywna strategia ma niestety też cenę. Mniej szczelną od legnickiej jest jedynie defensywa drugiego beniaminka — Zagłębia Sosnowiec. Czas i sytuacja w tabeli pokażą, czy Nowak będzie musiał nieco zmodyfikować przedmeczowe założenia i w przyszłości postawić na nieco zachowawczy styl. Wydaje się, że dziś Miedź spróbuje grać “swoje”, Piast jest w zasięgu gospodarzy, mimo tego, że w tabeli obie drużyny znajdują się zupełnie różnych jej fragmentach. Na pewno odczuwalny będzie brak Marquitosa, który wypadł ze składu na ponad miesiąc przez kontuzję stopy.

Piast Gliwice jest nieoczekiwanym wiceliderem Ekstraklasy. Oczywiście należy pogratulować tak dobrej lokaty podopiecznym Waldemara Fornalika, ale trzeba też mieć w świadomości, że jest to jedna z wypadkowych słabszej formy kilku drużyn, które na papierze powinny być o kilka kroków przed dzisiejszym rywalem Miedzi. Gliwiczanie w ostatniej kolejce zwyciężyli 1:0 z Górnikiem Zabrze w derbach Śląska. Piękną bramkę zdobył w tym meczu Gerard Badía. Hiszpan powoli wraca do pełni dyspozycji i na pewno będzie ważną postacią w układance Fornalika. Cieszy też dobra dyspozycja Jakuba Czerwińskiego. Obrońca w końcu znalazł klub, który twardo na niego stawia, przez co były piłkarz Legii Warszawa zyskał pewność siebie i powtarzalność. Piast jest wiceliderem, ale patrząc racjonalnie na siłę tej drużyny, punkt zdobyty dziś w rywalizacji z Miedzią nie powinien być rozpatrywany w kategorii porażki.

Nasz typer: Wydaje się nam, że Miedź Legnica nie przegra kolejnego spotkania z rzędu. Przynajmniej punkt pozostanie w rękach gospodarzy dzisiejszego spotkania.

 

Górnik Zabrze – Lech Poznań, godzina 20.30 (Zabrze)

Sędzia główny: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

W Zabrzu mogą powoli bić na alarm, jeśli chodzi o sytuację Górnika w tabeli Ekstraklasy. Podopieczni Marcina Brosza nie wygrali w siedmiu ostatnich meczach ligowych. W ostatniej kolejce ulegli 1:0 Piastowi w derbach Śląska. Nic dziwnego, że Górnicy mają zaledwie punkt przewagi nad zamykającą tabelę Cracovią. Lekiem na ligową niemoc może okazać się wtorkowy mecz z Unią Hrubieszów w Pucharze Polski. Zabrzanie rozbili zespół z Lubelszczyzny aż 9:0, a na murawie pojawiły się wszystkie największe gwiazdy rewelacji poprzedniego sezonu. Dziś boisko zweryfikuje, czy gospodarze będą w stanie zagrozić Kolejorzowi na podstawie siły rozpędu po tak okazałym zwycięstwie z Unią. Na pewno piłkarze Górnika zyskali większą pewność siebie — nawet mając w świadomości to, że mierzyli się z zespołem o kilka klas słabszym. Z drugiej strony piłkarze Marcina Brosza odpoczywali mniej od rywali z Poznania, mają za sobą też niekrótką podróż. Kibiców z Zabrza może cieszyć powrót do formy Szymona Żurkowskiego. Trener Brosz wciąż nie będzie mógł skorzystać z Łukasza Wolsztyńskiego i Wojciecha Hajdy. Obaj piłkarze ciągle leczą swoje urazy. Pozostaje mieć nadzieje, że frekwencja przy Roosevelta dopisze i czeka nas dziś ciekawe spotkanie.

Lech podobnie do Górnika ma za sobą bardzo ciężki okres w lidze. Kolejorz w 10. kolejce Ekstraklasy wygrał 2:1 przed własną publicznością z beniaminkiem z Legnicy. Zespół z Poznania przełamał się po pięciu meczach ligowych bez zwycięstwa. Wydaje się, że w stolicy Wielkopolski w końcu coś ruszyło w dobrym kierunku. Wreszcie odblokował się duet Christian Gytkjær – João Amaral. Lech ma sporo argumentów, aby zacząć punktować regularnie w lidze. Niestety Ivan Đurđević wciąż nie może skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych. Uraz wciąż leczy Robert Gumny. Na problemy zdrowotne narzekają też Tomasz Cywka i Darko Jevtić. Każdy z wymienionych trzech piłkarzy mógłby wnieść sporo jakości do jedenastki Lecha. Wydaje się, że pomimo problemów kadrowych Lecha stać na wywiezienie przynajmniej punktu z Zabrza. Jeśli Górnik przełamie się właśnie na Kolejorzu, to Đurđević zostanie “zjedzony” przez wielkopolską prasę, o kibicach nie wspominając.

Nasz typer: Liga jest ostatnio bardzo nieprzewidywalna, ale naszym zdaniem Lech nie przegra tego spotkania, przynajmniej punkt pojedzie do Wielkopolski.

 

Dodaj komentarz