Przed nami trzy spotkania Ekstraklasy! W Szczecinie Pogoń zagra z Wisłą Płock. Ten mecz o 15.30. O 18.00 Lechia Gdańsk zagra na własnym obiekcie z Zagłębiem Sosnowiec. Śląsk Wrocław o 20.30 powalczy o ligowe punkty z Legią Warszawa. Czy dzisiejsze mecze będą równie obfite w bramki, jak wczorajsze? 

 

Pogoń Szczecin – Wisła Płock, godzina 15.30 (Szczecin)
Sędzia główny: Bartosz Frankowski (Toruń)

Portowcy w ostatnich wreszcie zaczęli punktować, w ostatniej kolejce pokonali Zagłębie Lubin 2:0 na stadionie Miedziowych. W ostatnich czterech kolejkach Pogoń zdobyła osiem punktów, czyli… 80% całego dorobku ligowego. Kibiców ze Szczecina może cieszyć coraz lepsza dyspozycja Radosława Majewskiego. Swoje w ofensywie daje też Kamil Drygas. Wymienieni pomocnicy mają już na swoim koncie po trzy bramki w Ekstraklasie. Tyle pozytywów. Trzeba jasno stwierdzić, że bez wsparcia zawodników stricte ofensywnych, Pogoń może znów zaciąć się pod bramką przeciwnika. Prawdziwym egzekutorem musi zostać Adam Buksa, jeśli i on przełamie się na dobre, to Portowcy mogą być spokojni o swoją najbliższą przyszłość. Niestety w Szczecinie wciąż nie mogą w pełni rozwinąć żagli. Problemy zdrowotne wykluczają z gry m.in. Adama Frączczaka, Spasa Delewa i Ikera Guarrotxene.

Nafciarze w ostatniej kolejce dość niespodziewanie pokonała 1:0 Lechię Gdańsk w Płocku. Podopieczni Dariusza Dźwigiały nie rozegrali wielkie spotkania, ale najważniejsze, że trzy punkty pozostały na Mazowszu. Problemem Nafciarzy jest gra w kratkę. Nafciarzom brakuje powtarzalności w punktowaniu, aby mocniej zakotwiczyć w okolicach TOP 8. Z Lechią Gdańsk z bardzo dobrej strony pokazał się Bartłomiej Żynel. Dwudziestoletni bramkarz bronił poprawieni i pokazał, że Nafciarze mogą wiązać z nim przyszłość. W Wiśle wiele zależy od Ricardinho, jeśli Brazylijczyk będzie miał dziś “swój dzień”, to gościom automatycznie będzie łatwiej o ligowe punkty.
Nasz typer: Naszym zdaniem Pogoń nie przegra tego spotkania, przynajmniej punkt zostanie na północy Polski.

 

Lechia Gdańsk – Zagłębie Sosnowiec, godzina 18.00 (Gdańsk)

Sędzia główny: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Biało-Zieloni w 10. kolejce Ekstraklasy przegrali 1:0 na wyjeździe z Wisłą Płock. Lechia nie zachwyciła w tamtym spotkaniu, ale nawet grając bez błysku, miała dość okazji, aby wywieźć z Mazowsza przynajmniej punkt. Mały plusik po stronie gospodarzy, nawet prezentując się słabiej, są w stanie utrzymywać kontakt z rywalem. Pora na minus, w dodatku większy… Gdańszczanie w ostatnich trzech meczach Ekstraklasy zdobyli zaledwie jeden punkt. Jeśli dziś znów zwycięstwo nie będzie po stronie Lechii, to w Gdańsku powinna włączyć się pomarańczowa lampka. Ciekawe, jak zaprezentuje się Artur Sobiech. W meczu z Zagłębiem Lubin był liderem drużyny, za to w starciu z Nafciarzami zawiódł.

Beniaminek w ostatniej kolejce zremisował 1:1 z Cracovią w Sosnowcu. Największą bolączką zespołu prowadzonego przez Dariusza Dudka jest dziurawa defensywa. Zagłębie straciło w tym sezonie Ekstraklasy już dwadzieścia bramek. Oznacza to, że przedostatnia drużyna w tabeli traci średnio dwa gole w każdym meczu ligowym. Jeśli dodamy do tego fakt, że Zagłębie ma najgorszy bilans spotkań wyjazdowych w Ekstraklasie, to ciężko wróżyć pomyślny przebieg dzisiejszego spotkania dla gości. W Gdańsku na pewno nie zobaczymy Dawida Kudły, który pauzuje za czerwoną kartkę. Wydaje się, że Zagłębie może postraszyć dziś Lechię tylko wtedy, jeśli będzie w to zamieszany Vamara Sanogo. Francuski napastnik ma na swoim koncie już pięć bramek w tym sezonie Ekstraklasy.

Nasz typer: Naszym zdaniem Lechia Gdańsk wróci dziś na ścieżkę zwycięstw, każdy inny wynik byłby sporym zaskoczeniem.

 

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa, godzina 20.30 (Wrocław)

Sędzia główny: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Śląsk Wrocław w 10. kolejce Ekstraklasy rozbił na wyjeździe Jagiellonię Białystok, zwyciężając 4:0 w stolicy Podlasia. Mało tego. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego niedawno nie dali szans Piastowi Gliwice, tym razem wygrywając 4:1 przed własną publicznością. W ostatnich tygodniach Śląsk imponuje skutecznością. Pojawia się tylko dość zasadne pytanie. Na jak długo? Na pewno trzeba pochwalić grę weteranów Ekstraklasy. Marcin Robak ma na swoim koncie już siedem trafień. Przełamał się też Arkadiusz Piech, który z Jagiellonią trafił pierwszy raz w tym sezonie ligowym. Dziś na pewno nie będzie łatwo o kolejne trzy punkty, ale Śląsk z pewnością stać na to, aby skutecznie postraszyć defensywę Legii, resztę zweryfikuje boisko i forma dnia obu drużyn.

Legia Warszawa w 10. kolejce zaledwie zremisowała przed własną publicznością z Arką Gdynia. Wyraźnie widać, że zespół ze stolicy boleśnie wychodzi z kryzysu z pierwszej fazy sezonu. Na pewno kibiców z Warszawy powinien cieszyć fakt, że Legia od czterech kolejek nie przegrała. Mistrzowie Polski sprawiają wrażenie drużyny coraz bardziej poukładanej. Tego też brakowało jeszcze nie tak dawno. Martwić może natomiast sytuacja Jarosława Niezgody. Zdolny napastnik wciąż nie może wesprzeć kolegów z drużyny, byłby on ciekawą alternatywą w ataku, a kto wie, może posadziłby na ławkę samego Carlitosa. Legia w tym sezonie ma najlepszy bilans w lidze, biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe, najpewniej dziś przynajmniej punkt pojedzie do Warszawy. We Wrocławiu nie zobaczymy dziś Pawła Stolarskiego, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek.

Nasz typer: Naszym zdaniem Legia Warszawa nie przegra tego spotkania, podopieczni Ricardo Sá Pinto wywalczą przynajmniej punkt.

Dodaj komentarz