W niedzielne popołudnie czeka nas kolejna runda pojedynku, którym żyje cały futbolowy świat.  Na Camp Nou zmierzą się ze sobą po raz 272. FC Barcelona i Real Madryt. Te “El Clasico”  będzie jednak zupełnie inne, niż wszystkie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

Dwaj wielcy nieobecni

Ich indywidualna rywalizacja nadawała współczesnym hiszpańskim klasykom dodatkowego smaku. Teraz, pierwszy raz od 2007 roku żaden z nich nie wyjdzie na boisko. Chodzi oczywiście o Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Ten pierwszy opuścił szeregi drużyny z Madrytu  w ostatnim, letnim okienku transferowym i zdecydował się kontynuować karierę w Juventusie, zaś drugi podczas ostatniego meczu “Blaugrany” przeciwko Sevilli doznał pęknięcia kości promieniowej prawej ręki i nie będzie mógł grać przez około trzy tygodnie. Istnieje obawa, że przez nieobecność dwóch największych gigantów dzisiejszej piłki nożnej tysiące fanów odwrócą się od “El Clasico” plecami, lecz można być niemal pewnym, że niedzielne spotkanie dostarczy widzom wiele wrażeń.

“Królewscy” bez blasku

Klub ze stolicy Hiszpanii nie najlepiej rozpoczął obecny sezon. Po dziewięciu kolejkach La Ligi ma na swoim koncie cztery zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki, w tym dwie sensacyjne z Levante (1:2) i Deportivo Alaves (0:1), co plasuje go na siódmym miejscu w tabeli.  Real nie uniknął straty punktów również w Lidze Mistrzów, kiedy to w drugiej rundzie fazy grupowej przegrał na wyjeździe z CSKA Moskwa 0:1, jednak wcześniej gracze Julena Lopetegui’ego pewnie pokonali AS Romę 3:0, a w ubiegły wtorek wygrali u siebie z Viktorią Pilzno 2:1. Mimo zwycięstwa, kibice “Królewskich” drżeli o zdrowie Marcelo, który podczas starcia z czeską ekipą zszedł z murawy na skutek urazu, którego doznał po bardzo nieprzyjemnym faulu autorstwa Ubonga Ekpaia. Wszystko skończyło się szczęśliwie i Brazylijczyk będzie mógł zagrać na Camp Nou. Obrońca zapewnił również, że ostatnie wyniki nie spowodowały krachu w madryckiej szatni:

“O kryzysie i o ośmiu godzinach bez strzelonego gola mówicie wyłącznie wy. Na nas to nie wpływa, ale wy, dziennikarze, chcecie zniszczyć tę drużynę.”

Podrażniona “Duma Katalonii” 

Nieco lepsze nastroje panują w Barcelonie. Wprawdzie “Blaugrana” z ostatnich pięciu ligowych spotkań wygrała zaledwie jedno, lecz z dorobkiem 18 punktów prowadzi w tabeli. Dodatkowo, morale zespołu z Katalonii polepszyły się dzięki środowemu zwycięstwu 2:0 nad Interem Mediolan w ramach Champions League, które było o tyle cenne, iż barcelończycy poradzili sobie bez Leo Messiego w składzie. Argentyńczyk wspierał swoich kolegów z wysokości trybun i zapewne uczyni podobnie w niedzielę.

W rozgrywkach ligowych, dwa najbardziej utytułowane kluby Hiszpanii mierzyły się ze sobą do tej pory 176 razy, przy 72 zwycięstwach Realu Madryt i 70 FC Barcelony. Ostatnie takie starcie odbyło się w 36. kolejce poprzedniego sezonu i skończyło się remisem 2:2. Jeśli tym razem górą będą “Królewscy”, trzy punkty będą dla nich bardzo pomocne w powrocie do czołówki tabeli. W przypadku porażki, posada trenera Lopetegui’ego może być poważnie zagrożona.


 

Zachęcamy do skorzystania z oferty promocyjnej na El Clasico, jaką przygotowała firma LV BET. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

Jeżeli nie masz jeszcze konta w LV BET, to link do panelu rejestracyjnego znajdziecie TUTAJ

 

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA NASZEGO FANPAGE’A NA FACEBOOKU I ŚLEDZENIA NASZEGO KONTA NA TWITTERZE!

 

 

Dodaj komentarz