Wczorajsze losowanie par 1/8 finału Pucharu Polski postanowiło na nogi chyba wszystkich dziennikarzy sportowych w Polsce. Wszystko przez złośliwość rzeczy martwych. Nie czas na opisywanie ze szczegółami co się stało — pewnie znacie historię na wylot, skutek był taki, że w naczyniu zabrakło jednej z piłeczek, a sama procedura musiała zostać powtórzona. Pośmialiśmy się w czwartek, pora na coś poważnego w piątek.

Historia — wczoraj nieszczęsnej kulki potoczyła się dalej. Po czwartkowym popołudniu można śmiało stwierdzić, że wszelkie negatywne epitety są krzywdzące dla bohaterki losowania. Dlaczego? Co się stało, to się nie odstanie. Polska piłka nożna nie umrze od wczorajszej pomyłki, życie toczy się dalej. Owa kulka z przedmiotu drwin może stać się symbolem tego, że nawet z sytuacji do cna kuriozalnej da się wykrzesać coś naprawdę dobrego. Wszystko za sprawą pewnej idei…

Autorem inicjatywy jest Adam Drygalski — autor piłkarskich Skarbów Miast. Po wczorajszym feralnym losowaniu zaproponował na Twitterze, aby figlarna kulka przyczyniła się do czegoś dobrego, mówiąc wprost — była przedmiotem aukcji charytatywnej. Szczytny pomysł szybko spotkał się z odzewem ze strony Miedzy Legnica. Beniaminek Ekstraklasy obiecał dorzucenie koszulki meczowej z autografami zawodników. Spontaniczną akcję wsparł Śląsk Wrocław, który w 1/8 finału Pucharu Polski zmierzy się właśnie z Miedzią. Do pakietu kulki i koszulki dołączyła piłka z autografami piłkarzy WKSu. Brawo dla wszystkich!

Dziś po dwunastej akcja zyskała aprobatę również ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Wszystkim, którzy planują wziąć udział w szykowanej aukcji charytatywnej, polecamy śledzić konto Adama Drygalskiego na Twitterze, oraz oficjalne konto Pucharu Polski na tym samym portalu. Na pewno zamieszczone zostaną tam wszystkie niezbędne informacje dotyczące licytacji.

Dodaj komentarz