W ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o wielkim powrocie Adama Nawałki na ławkę trenerską. Mimo wielu pogłosek o zainteresowaniu polskim szkoleniowcem przez kluby ligi chińskiej, w tej chwili najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Nawałki jest będący w głębokim kryzysie Lech Poznań. Negocjacje nie są jednak łatwe, ponieważ były trener Reprezentacji Polski ma wygórowane oczekiwania, i nie chodzi tutaj głównie o pieniądze. Nawałka chce mieć wpływ na działanie klubu jako całości, w tym między innymi na politykę transferową. Czy wspomniane oczekiwania są jednak adekwatne do obecnej pozycji Adama Nawałki w obecnym futbolu?

Na wstępie wypada pochwalić, że polska Ekstraklasa jest dla Nawałki bardziej atrakcyjnym miejscem pracy niż Daleki Wschód. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Chińczycy byliby w stanie zaoferować warunki finansowe nieosiągalne dla żadnego polskiego klubu. Nawałka nie zamierza więc odcinać kuponów od swoich sukcesów. Cały czas wierzy, że ma w piłce nożnej jeszcze wiele do osiągnięcia, a jego warsztat trenerski wciąż może przynosić efekty na poważnym poziomie. Po zakończeniu przygody z Reprezentacją i krótkim odpoczynku od piłki, Nawałka chce wrócić na szczyt. Lech Poznań wydaje się idealnym miejscem do przypomnienia się polskim kibicom. Obecne wyniki „Kolejorza” są dalekie od oczekiwań fanów i działaczy, eksperyment z uwielbianym w Poznaniu Ivanem Djurdjeviciem w roli szkoleniowca zakończył się klęską, a czarę goryczy przelała porażka w Pucharze Polski z pierwszoligowym Rakowem Częstochowa. Oczywistym wydaje się więc, że tym razem stery w Lechu musi przejąć trener ze znanym nazwiskiem, co automatycznie wpłynie na jego bezpośrednią odpowiedzialność za wyniki drużyny. Nic dziwnego, że informacje o negocjacjach z Nawałką przyjęto w Poznaniu z nieukrywaną radością. Na pewno jest to trener, który ma wystarczające umiejętności nie tylko na wyciągnięcie „Kolejorza” z kryzysu, ale także na szybkie dołączenie do grona drużyn walczących o najwyższe cele. Nasuwa się jednak pytanie, czy Nawałka na pewno powinien już na wstępie żądać większego wpływu na działanie klubu?

Żaden trzeźwo myślący kibic piłki nożnej w tym kraju nie odmówi byłemu szkoleniowcowi Reprezentacji umiejętności trenerskich. Mało tego, jeszcze niedawno Nawałka był jednym z najbardziej wpływowych i szanowanych ludzi w polskim sporcie. Niestety, potem przyszedł Mundial. Oczekiwania były ogromne, o wyniku nie ma nawet co wspominać. Fala krytyki uderzyła również w trenera. Nawałce zarzucono przede wszystkim niewłaściwe przygotowanie fizyczne drużyny (widoczne zwłaszcza w pierwszym meczu z Senegalem), a także nadmierne eksperymentowanie ze składem. Po zakończeniu Mundialu trener opublikował raport, który miał wskazać i wyjaśnić przyczyny porażki. Niestety, większość tekstu to ogólnikowe stwierdzenia. Raport nie przyniósł zbyt wielu odpowiedzi, a jedynie namnożył pytań dotyczących klęski naszej Reprezentacji. W konsekwencji Nawałka pożegnał się z kadrą. Teraz, gdy na horyzoncie pojawiła się szansa na powrót na trenerską ławkę, Nawałka powinien mieć na uwadze fakt, że po Mundialu zaufanie do niego zostało mocno ograniczone. Bez wątpienia nadal jest jednym z najlepszych polskich trenerów, ale praca w Lechu niesie ze sobą duże ryzyko. „Kolejorz” ma ambicje, aby być najlepszą drużyną w Polsce, a przecież jeszcze kilka lat temu kibice w całym kraju pasjonowali się grą drużyny z Poznania w europejskich pucharach. Biorąc pod uwagę budżet i kadrę Lecha, miejsce w środku tabeli jest upokarzające dla wszystkich związanych z klubem. Jeśli Adam Nawałka przywróci Poznaniakom dawny blask, on także ponownie udowodni wszystkim niedowiarkom, że za wcześnie go skreślili. W przypadku niepowodzenia w polskiej Ekstraklasie, konsekwencje będą o wiele gorsze. Nawałka może stracić całą swoją reputację i stać się jednym z wielu przeciętnych polskich trenerów, a udany epizod w Reprezentacji pójdzie w niepamięć. Wydawałoby się więc, że przynajmniej na początku pracy w nowym miejscu trener powinien przede wszystkim skupić się na pracy z piłkarzami, a nie od razu brać się za zarządzanie klubem. W tym przypadku Nawałka kieruje się jednak zasadą „Wszystko albo nic”.

Jak skończą się negocjacje Adama Nawałki z Lechem Poznań? Przynajmniej w teorii jest to idealny kandydat na trenera „Kolejorza”, ale na szkoleniowca z takim nazwiskiem czeka cała piłkarska Polska. W najbliższym czasie przekonamy się, czy Nawałka trafi do Poznania, i jak duży wpływ będzie miał na funkcjonowanie klubu. Nawałka, tak samo jak i Lech, to marki, które powinny obracać się w najwyższych kręgach polskiego futbolu. Miejmy więc nadzieję, że w przypadku nawiązania współpracy, przyniesie ona same korzyści obu stronom.

Dodaj komentarz