Adel Taarabt, po niemal czterech latach od transferu do Benfiki, w sobotę zanotował debiut w barwach drużyny z Lizbony!

Kojarzycie Adela Taarabta? Marokański pomocnik w przeszłości reprezentował barwy m.in. Tottenhamu, QPR oraz AC Milan. Skala jego talentu pozwalała myśleć, że zrobi całkiem przyzwoitą karierę. Niestety, miał skłonności do prowadzenia mocno niesportowego trybu życia. Nie stronił też od kłopotów. Neil Warnock, który współpracował z Taarabtem w QPR, poproszony o scharakteryzowanie kapitana swojego zespołu, odparł: „utalentowany, ekscytujący i frustrujący“.

Po rozwiązaniu kontraktu z londyńczykami, w lipcu 2015 roku związał się umowa z Benficą Lizbona. Niestety nie przekonywał do siebie kolejnych menedżerów drużyny z Estadio da Luz. Grywał w rezerwach. Spędził także 18 miesięcy na wypożyczeniu w Genoi, gdzie zanotował dwa trafienia w 29 spotkaniach. Sytuacja zmieniła się w ubiegłą sobotę. Adel Taarabt, po 1387 dniach od podpisania kontraktu, zadebiutował w barwach Benfiki! Pojawił się na murawie w 71 minucie wygranego 1:0 spotkania z Tondelą.

Moment zapadnie w pamięci zawodnika na długo. Próżno bowiem szukać w historii podobnego przypadku. Ciekawe czy Taarabt miałby w ogóle okazję do debiutu, gdyby nie postać obecnego trenera Benfiki. Bruno Lage długo przyglądał się poczynaniom Marokańczyka w drużynie rezerw. W końcu, w lutym bieżącego roku, postanowił przywrócić go do pierwszej drużyny, w nadziei, że zawodnik przypomni sobie najlepsze momenty swojej kariery. Portugalski szkoleniowiec był zadowolony ze swojego podopiecznego po debiutanckim występie. Jak przyznał: „Ma 29 lat, miał świetną karierę, ale stracił dużo czasu“.

Słowa wlewają nadzieje, że Marokańczyk na kolejny występ w barwach Benfiki nie będzie musiał czekać kolejnych czterech lat. Jednocześnie dają do zrozumienia, że przed piłkarzem sporo pracy, by stał się integralną częścią zespołu. I tylko od niego zależy czy tę szansę wykorzysta.

 

zdjecie wyrozniajace: skysports.com

 

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA NASZEGO FANPAGE’A NA FACEBOOKU I ŚLEDZENIA NASZEGO KONTA NA TWITTERZE!

 

Dodaj komentarz