Mało jest lig na świecie, gdzie mistrz zmienia w ciągu sezonu kilku trenerów, a i tak liczy się do końca w walce o ligowe trofeum. Mało jest takich lig na świecie, gdzie dwa najbogatsze kluby nie potrafią podkreślić swojej dominacji wynikami i pozycją w tabeli. A jeszcze mniej jest takich lig, które są tak świetnie opakowane. Szkoda, że w tym opakowaniu dostajemy przeterminowaną i twardą krówkę.

Dlaczego krówka jest przeterminowana? Polskie kluby w niczym nie przypominają tych zachodnich, gdzie w piłkę gra się szybko, dynamicznie. Jest parcie do przodu. U nas wciąż dominuje futbol lat 90-tych, gdzie piłkę rozgrywało się powoli, a jeśli się atakowało zdecydowanie to tylko podczas kontr. Dlaczego krówka jest twarda? Gdyż nasza liga w glównej mierze opiera się na sile mięśni i agresji.
Nadszedł ten dzień, gdy kończymy rundę zasadniczą sezonu. Drużyny z grupy mistrzowskiej czeka walka o „Puchar Maja”, a spadkowa walczy o spadek, jak mawiał Franciszek Smuda. Zacznijmy podsumowanie od tej drugiej grupy:

16. Zagłębie Sosnowiec – 6 zwycięstw – 6 remisów – 18 porażek – Kibice pewnie myślą „Niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził”. No właśnie, niby już wszyscy spisali na straty Zagłębie, a odkąd klub objął Ivanauskas oraz po wzmocnieniach zimowych ta drużyna zaczęła grać w piłkę, czasem nawet zdobywa punkty! W Sosnowcu mówi się, że drużyna ma obiecane za utrzymanie sowitą premię! Jest o co walczyć. Może dlatego w ostatnich dniach kontrakt przedłużył m.in. Szymon Pawłowski? Dobrze wiemy, że jak piłkarze grają o pieniądze, to jakoś bardziej się im chce. Od utrzymania w Ekstraklasie prawdopodobnie zależy też budowa centrum sportu i samego stadionu w Sosnowcu. Mimo, że warunki do rozwoju, już teraz są tam całkiem przyzwoite.

Najmocniejsze ogniwo: Do czasu odejścia z klubu Wrzesiński, na wiosnę Pawłowski, Udovicic.

Najsłabsze ogniwo: Defensywa

TYP: Walka do ostatniego meczu, ale jednak spadek.


15. Arka Gdynia – 6-11-13 – O Jezus Maria! Nie wiem, czy nie jest to klub, który powinien zostać zdegradowany zaraz po zimie. Z całym szacunkiem dla kibiców klubu, bo oczywiście szanuje wszystkich, ale:
A) Zarządca obiektu, który nie potrafi zupełnie zadbać o murawę i piłkarze muszą biegać po polu ziemniaków;
B) Właściciel klubu, który nie inwestuje w rozwój drużyny;
C) Drużyna, która gra piłkę usypiającą swoich kibiców, która tylko i wyłącznie dzięki błyskowi pojedynczych graczy nie jest dzisiaj bez zwycięstwa na wiosnę, ani nawet remisu;
D) Kibole, którzy grożą właścicielom, aby Ci zwolnili w kuriozalnych okolicznościach trenera, bo istnieje możliwość niedogrania do końca derbów z Lechią.
To wszystko powoduje, że tej drużyny mogłoby spokojnie w Ekstraklasie nie być i nikt by nie żałował. Z drugiej strony uważam, że gdyby na stadionie nie sadzono ziemniaków tylko trawę, to klub byłby dzisiaj w okolicy 9-10 miejsca. W obecnej sytuacji klub potrzebował strażaka. Z odsieczą przybył Jacek Zieliński.
Smółka z Janoty zrobił piłkarza, który potrafi zrobić różnicę. W obronie jest Zbozień, który jeszcze do niedawna był murowanym kandydatem do wyjazdu na zachód, Nalepa, który potrafi huknąć z dystansu, jak mało kto w Ekstraklasie, zadziorny Marciniak, Zarandia, Kolev. Ta drużyna ma wszystko, a jest w czarnej d… W Gdyni nie ma presji, nie ma oczekiwań. Przecież to istny samograj. Oby Jacek Zieliński poukładał te klocki, bo taki trener nie zasługuje, żeby spadać z ligi.

Najmocniejsze ogniwo: Trener Zieliński

Najsłabsze ogniwo: Właściciel klubu.

TYP: Spokojne utrzymanie o ile na murawie wyrośnie trawa.


14. Wisła Płock – 7–9 -14 – Kto by przypuszczał? Rollercoaster w Płocku. Sezon temu do końca bili się o europejskie puchary, a w tym sezonie też się biją… ale żeby pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Trochę zespół został rozebrany przez transfery, odszedł też twórca sukcesu z zeszłego sezonu. A rozbiórek może być ciąg dalszy. Już teraz mówi się, że wielu agentów szuka dla swoich piłkarzy miejsca w Ekstraklasie na wypadek spadku. Przed tą katastrofą ma ich uchronić Leszek Ojrzyński. No cóż… Osobiście nic nie mam do tego trenera, ale nie wierzę w utrzymanie tego zespołu. Nafciarze od początku tego sezonu grają „futbol” nudny, przewidywalny i ospały, co przekłada się na wyniki. Ciekawe czy po ewentualnym spadku Pan trener Dominik Furman zostanie w drużynie, żeby wyciągnąć ją z dołka, czy w jego sercu jest jeszcze miejsce na trzecią drużynę prócz Wisły Płock i oczywiście Legii. W tym sezonie już nie będzie mógł wygłaszać podczas zejścia do szatni słynnego „I tak Legia mistrzem!” Ciężko oczekiwać nagłej zmiany gry w Płocku, ale ten ostatni mecz z Zagłębiem pokazał, że coś w tej drużynie może jeszcze ruszyć. Czy uda się jednak pozostać w Ekstraklasie? Czy trzeba będzie układać te klocki od nowa?

Najmocniejsze ogniwo: Merebashivili i Ricardinho

Najsłabsze ogniwo: Defensywa

TYP: SPADEK.


13. Śląsk Wrocław 8-7-15 – Rozczarowanie, jak co roku. Śląsk Wrocław, potężne miasto, właściciel, nieograniczony budżet (kreatywna księgowość w urzedzie miejskim). Na ratunek klubowi jak zawsze został wysłany Tadeusz Pawłowski, który (klasycznie) po jakimś czasie został odsunięty. Przychodzi ktoś inny, pogra trochę i znowu Tadeusz jest wzywany na ratunek. Zabawne jest to co się tam dzieje od pewnego czasu. Nowy trener daje pewne nadzieje na poprawę. Lavicka to dobry specjalista, jeden z lepszych szkoleniowców w Czechach, który ma renomę u naszych południowych sasiadów. Jednak musi pamiętać, że jest w Polsce i jak piłkarze zechcą, to długo może nie popracować, nawet jeśli ma to oznaczać spadek dla klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Ciekaw jestem gry Śląska w tej fazie sezonu. Z jednej strony wydaje się, że utrzymanie jest w stanie sobie zapewnić bardzo szybko, z drugiej strony, to Śląsk, który nie porywa, który gra futbol toporny, którego może uratować w zasadzie tylko Marcin Robak. Na wiosnę przybył odbudować się tutaj Krzysztof Mączyński, który nadal nie porywa. Wojskowi zresztą byli prawdziwymi królami polowanie przed startem sezonu, gdzie graczy z pierwszej ligi brano hurtowo, a potem nie bardzo był pomysł na znalezienie im pozycji na boisku i wpisanie w filozofię gry.

Najmocniejsze ogniwo: Marcin Robak

Najsłabsze ogniwo: Reszta drużyny

TYP: Utrzymanie, jeśli Robak będzie zdrowy i w formie.


12. Górnik Zabrze – 7-10-13 – Nadzieja matką głupich. Tak chyba można opisać uczucia, jakie towarzyszą kibicom klubu z Zabrza. Ktoś na górze wymyślił, że skoro Górnik w zeszłym sezonie młodzieżą wywalczył tak wysokie miejsce w lidze, gwarantujące miejsce w pucharach, to bez Kurzawy, Wieteski czy Kądziora będzie spokojne utrzymanie, a nawet środek tabeli, jak zapowiadał prezes klubu. Rzeczywistość pokazała, że nie da się co roku wypromować z klubu 3-4 zawodników, a jeszcze przy tym walczyć o wysokie cele. Zimą ratowano się Panem Arturem Płatkiem, który dzięki swojemu czarodziejskiemu notesowi miał sprowadzić do klubu piłkarzy, którzy utrzymają drużynę. Z tych transferów, na razie można pochwalić tylko Gvilie. Reszta ma jeszcze sporo do udowodnienia. Czy Górnik stać na utrzymanie? Oczywiście, że tak. Już dawno zresztą powinien to zrobić, ale jeśli przegrywa się mecze w głupi sposób, jak ostatnio z Legią, albo remisuje, jak z Arką Gdynia, to trudno oczekiwać, większej ilości punktów. To, co Górnik zgromadził na swoim koncie, ma tylko i wyłącznie na własne życzenie. Najgorsze jest to, że w stajni Górnika kończą się powoli pomysły na kontynuowanie idei gry wychowankami, gdyż młodzież ta, która gra w rezerwach w żaden sposób nie daje nadziei na dobrą grę w Ekstraklasie.

Najmocniejsze ogniwo: Igor Angulo

Najsłabsze ogniwo: Bramkarz

TYP: Nerwówka, w ostatnim meczu i 92 minucie Górnik strzela bramkę dającą utrzymanie.


11. Miedź Legnica – 8-8-14 – Skazywana na pożarcie Miedź, dla mnie jest pewnym objawieniem tego sezonu. Jakby nie patrzeć jest to klub, który bardzo długo walczył o awans do Ekstraklasy. Nie pamiętam ilu trenerów próbowało to uczynić. A tu proszę, Dominik Nowak, nie dość, że wprowadził drużynę do najwyższej klasy rozgrywkowej, to jeszcze nie ukrył się w niej za podwojną gardą, tylko starał się, aby jego podopieczni grali w piłkę i robili to bardzo ładnie dla oka. Wiadomo, nie zawsze się to udaje. Taki urok ma nasza liga. Ale wielki szacunek dla Nowaka za ułożenie tej drużyny. Szacunek dla właściciela, który wytrzymał ciśnienie i nie zwolnił trenera. Szacunek dla kibiców, którzy mają wysoki % zapełnienia trybun. I szacunek dla Forsella za to, że nie przejmuje się opiniami innych, tylko gra i strzela ładne bramki. Ciekawe, czy za utrzymaniem w Ekstraklasie pójdzie poprawa bytu w klubie? Nie oszukujmy się, warunki tam są dość skromne. Należy to docenić, bo w tej lichocie gra oraz zarządzanie klubem prezentuje się zdecydowanie lepiej, niż w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Wrocławiu.

Najmocniejsze ogniwo: Petteri Forsell i Dominik Nowak

Najsłabsze ogniwo: Bramkarz

TYP: Utrzymanie na 2-3 kolejki przed końcem.


10. Korona Kielce – 10-10-10 – A miało być tak pięknie. Wydawało się, że Letteri panuje nad sytuacją. A jednak… Dużą plamą na dorobku trenera jest brak dania szansy młodym zawodnikom (przecież Korona ma topowe drużyny w CLJ i CLJ U-17). Wydaje się, że niektóre media celowo robią zamieszanie wokół Korony. Być może, ktoś ma na tym skorzystać? Osobiście zawsze ceniłem sobie tego trenera, potrafił wyczarować coś z niczego i nawet pokazać momentami, że taki piłkarz jak Pućko potrafi grać w piłkę. Prawdopodobnie Gino nie dotrwa jednak do końca sezonu lub zostanie zwolniony tuż po jego zakończeniu. A szkoda. Ciężko winić za wszystko trenera. Uważam, że coś jest nie tak jeśli chodzi o decyzje sportowe, skoro co pół roku zmienia się zawodników i nie daje się dodatkowej jakości drużynie. Ciężko wówczas oczekiwać lepszych wyników. W zeszłym sezonie był Kaczarawa, był Cvijanović. To byli goście, którzy ciągnęli za uszy wyniki drużyny. A teraz? Mimo wszystko, nie wyobrażam sobie, żeby ta drużyna mogła spaść z ligi.

Najmocniejsze ogniwo: Pracownicy administracyjni

Najsłabsze ogniwo: Osoby odpowiadające za transfery

TYP: Pewne utrzymanie, ale bez fajerwerków w ostatnich spotkaniach.


9. Wisła Kraków – 12-6-12 – Największe ciśnienie. Tam to mają dopiero kocioł. Klub na skraju przepaści, coraz bardziej od tej przepaści się oddalający. Doskonały przykład na to jakiej władzy kibole w klubie miec nie powinni. Wielkie nadzieje wiązano z grupą mistrzowską, zapewniłoby to komplet widzów i większe dochody dla klubu, który pieniędzy potrzebuje jak tlenu. Jednak radosny ofensywny futbol (być może przyszłego selekcjonera kadry) Macieja Stolarczyka nie wystarczył na górną ósemkę. Tak czy inaczej Wisła na te ostatnie siedem spotkań wyjdzie mocno zmobilizowana. Im wyższa pozycja w lidze, tym większa kasa od Ekstraklasy. Na tym w tej chwili wszystkim w klubie zależy. Ciekawy jestem, jak się zakończy przygoda niektórych piłkarzy Wisły po sezonie, bo to, że się utrzymają jest praktycznie pewne. Historia Podbeskidzia jest chyba nie do powtórzenia. Wiosną mocno osłabieni, a przynajmniej do końca stycznia, później kontrakt podpisał m.in. Błaszczykowski czy Peszko, który przeżywa druga młodość w Krakowie. Widać krakowskie klimaty służą Sławkowi. Pytanie jak długo? Jedno jest pewne, jeśli trener Stolarczyk będzie widział pracę i zaangażowanie u Peszki, to ten nie ma co się martwić o grę w Wiśle.

Najmocniejsze ogniwo: Sztab szkoleniowy i oddany zespół

Najsłabsze ogniwo: Krótka ławka

TYP: Pewne „wygranie” grupy spadkowej, budowanie zespołu na przyszły sezon.

 

ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA NASZEGO FANPAGE’A NA FACEBOOKU I ŚLEDZENIA NASZEGO KONTA NA TWITTERZE!

 

Dodaj komentarz