Odejście Zinedine’a Zidane wstrząsnęło chyba każdym kibicem piłkarskim. Zwycięzca trzech ostatnich edycji Ligi Mistrzów opuścił Real, więc nadszedł czas na podsumowanie jego kadencji na Santiago Bernabeu.


Oczywiście najważniejsze są Puchary Europy, które madrycki zespół zdobył w każdym z ostatnich trzech sezonów. Trzeba przyznać, że jest to sukces, który pozwala „Zizou” wpisać się w panteon największych trenerów w dziejach futbolu. Tak naprawdę biorąc pod uwagę wszystkie te finały, tylko raz Real nie podchodził do finału jako zdecydowany faworyt. Chodzi rzecz jasna o finał sprzed dwóch lat, w którym doszło do derbów Madrytu. Wtedy bowiem szanse zarówno „Królewskich”, jak i „Rojiblancos” rozkładały się w stosunku 50/50. Kolejne finały z Juventusem i Liverpoolem to już inna historia do obu bowiem „Galacticos” stawali jako faworyt i w obu wypadkach ich porażka byłaby traktowana jako wielka sensacja.
Spójrzmy teraz na osiągnięcia Zidane’a w PrimeraDivision. W swoim pierwszym sezonie zdobył wicemistrzostwo i to było osiągnięcie, patrząc na to, jak źle grał Real za kadencji Rafy Beniteza. Poprzedni sezon jego zespół zakończył z mistrzostwem Hiszpanii, a sporą rolę w świetnej grze Realu miały bardzo dobre wybory taktyczne Francuza. Ten sezon to jednak dla Realu była potężna porażka, klub ze stolicy Hiszpanii znalazł się na najniższym szczeblu podium i zaliczył aż sześć porażek. To dla madryckiego zespołu w gruncie rzeczy fatalny wynik i najgorszy pod względem ligowym sezon od czterech lat. O Copa del Rey nie będę pisał, bowiem za kadencji legendy francuskiej piłki stołeczna drużyna nawet nie awansowała do finału tych rozgrywek.
Czas zastanowić się nad najważniejszym zagadnieniem w tej chwili, mianowicie kto zastąpi „Zizou” na ławce 13-krotnego zdobywcy Pucharu Europy. Osobiście mam dwóch faworytów. Tym pierwszym jest Antonio Conte, który na razie pozostaje menedżerem Chelsea, ale być może niedługo rozstanie się z „The Blues”. Włoch swoje umiejętności potwierdził, prowadząc Juventus, następnie z powodzeniem radził sobie jako selekcjoner Włochów (warto spojrzeć, jak posypała się ich reprezentacja, gdy Conte zostawił „SquadraAzzura”) i w poprzednim sezonie w Chelsea. Drugim kandydatem jest zaś Guti. Pamiętacie go? Niegdyś był ostoją Realu w środku pola, barw „Królewskich” bronił do 2010 roku od początku swojej kariery. To mogłoby być przedłużenie polityki zatrudniania klubowych legend, którą zasadniczo zainicjowało zatrudnienie Zidane’a. Wśród kandydatów na zastąpienie 46-letniego Francuza znajduje się też Arsene Wenger, ale ten pomysł traktuje jako równie dobry, jak atak byłego już szkoleniowca Realu na Marco Materazziego w trakcie finału mundialu w 2006 roku.

Zdjęcie: Flickr.com

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież